Konsekwencje dla funkcjonowania instytucji publicznych cz. II

Jeśli chodzi o to tam się wchodzi do takiego dużego pomieszczenia i jest sześć czy osiem osób. No i ja wchodzę i mówię coś do tej pani, a wszyscy słuchają. Dla mnie to jest coś nie tak. Uważam, że jeśli ktoś przychodzi z trudną sprawą i chce o niej powiedzieć, to powinien jednej osobie to mówić, a nie ośmiu. I niektóre kobiety są takie puste, że tak powiem. Kiedyś pojechałam po jakieś zaświadczenie do urzędu, trafiłam na taką kobietę [.. ,]8 i ona mówi tak – ty jesteś niepełnosprawna?! Poczułam się bardzo urażona, bo dla mnie nie jest tak prosto, jak mi ktoś tak mówi, jakoś mi trudno jest [.. ,]ja posiadam orzeczenie o niepełnosprawności, a tak bezpośrednio jak mi ktoś tak mówi, to jakoś mi tak strasznie ciężko. Zero jakiejś delikatności, podejścia do człowieka, takiego wyczucia brakowało. W […] toteż jest tak, że to jest instytucja, urząd. Nie zawsze się spotka człowieka miłego i mimo, że ja przebywam w tych instytucjach, to mam problem, żeby znaleźć kogoś, kto mi doradzi i chyba brakuje wiedzy w tych instytucjach.

Dochodzi nawet do sytuacji takich, jak w wypowiedzi przedstawicieli jednej z instytucji, którzy podjęli się realizacji projektu związanego z poprawianiem szans osób niepełnosprawnych na rynku pracy i w trakcie wywiadu stwierdzili, że wobec skali trudności (między innymi o charakterze biurokratycznym) i oporu, z którymi się zetknęli podczas realizacji projektu, prawdopodobnie ponownie nie zdecydowaliby się na to.

Opisany problem ma dwojakie znaczenie. Z jednej strony świadczy on o tym, że w Polsce ciągle jeszcze nie przywiązuje się zbyt dużego znaczenia do usługowej wobec obywatela funkcji instytucji publicznych, nie przyjmuje się za podstawowy wymóg postawy zorientowanej na jego potrzeby. Z drugiej strony takie podejście do sprawy jest kontrproduktywne, gdyż powoduje zanegowanie możliwości zrealizowania celów różnych programów i strategii integracyjnych, uchwalanych przez organy władzy publicznej. Często szefowie urzędów wykazują wiele zrozumienia dla kwestii niepełnosprawności, nie dostrzegając przy tym, że sposób postępowania ich podwładnych podważa wiarygodność ogłaszanych przez nich celów polityki publicznej.

Zostaw komentarz