Instytucje wsparcia – ciąg dalszy

W systemie aktywizacji zawodowej istotną rolę powinny odgrywać urzędy pracy. Instytucje te podejmują różnorodne próby pośredniczenia pomiędzy pracodawcami a osobami niepełnosprawnymi, ale trudno uznać ich działania za efektywne. Pracownicy urzędów pracy wskazująna to, że oferty pracy skierowane do osób niepełnosprawnych są bardzo rzadkie. Pracodawcy niezbyt często kierują swoje oferty do urzędów, starając się znajdować pracowników samodzielnie. Różne formy szkoleń zawodowych przynoszą korzyść w postaci uzyskiwania kwalifikacji, które w wielu wypadkach określane sąjako atrakcyjne. Niemniej jednak utrudnienia formalnoprawne powodują, że urzędom pracy relatywnie rzadko udaje się zatrudnić ich uczestników w zakładach pracy. Jako jedną z głównych przyczyn tej sytuacji wskazywano obowiązujące przepisy, które uzależniają przyznawanie dofinansowania do miejsca pracy pod warunkiem zobowiązania się do utrzymania go przez trzydzieści sześć miesięcy. Ponadto w kontekście funkcjonowania urzędów pracy dosyć często pojawiała się opinia o ich nadmiernej biurokratyzacji i niewłaściwym stosunku urzędników do osób niepełnosprawnych. Biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy, urzędy pracy często ograniczają się do rejestracji bezrobotnych i oczekiwania na oferty pracy.

Wskazany problem biurokratycznego podejścia oddaje dobrze wypowiedź jednego z poznańskich działaczy organizacji pozarządowej, która wystąpiła z pomysłem utworzenia Zakładu Aktywności Zawodowej.

Rozmawiam z urzędnikiem, przedstawicielem administracji publicznej i on mi mówi że: państwo musicie zrozumieć, że my wam dajemy ogromne pieniądze, w związku z tym my musimy mieć pewność, że wy te pieniądze dobrze spożytkujecie. W związku z tym musimy mieć komplet dokumentów – musimy mieć profesjonalny budżet, musimy mieć profesjonalny plan architektoniczny. […] My wam damy te pieniądze, jeżeli wy nas przekonacie, że wy te pieniądze dobrze zużyjecie. […] My mamy świetnych fachowców, którzy ten biznes plan i ten kosztorys i ten projekt zweryfikują – to jest stan faktyczny. Natomiast moim zdaniem powinno być tak: my nie jesteśmy stowarzyszeniem, które chce zrobić ZAZ dla siebie. My chcemy zrobić ZAZ dla mieszkańców tego województwa. […] Ja rozumiem, że rozmowa z partnerskim urzędem powinna być taka’. […] To świetnie, że chcecie coś zrobić dla naszych mieszkańców. Przyjdźcie do nas z pomysłem […] rozsądnym i przemyślanym, a my mamy świetnych fachowców, którzy we współpracy z wami zrobią świetny biznes plan, świetny budżet, świetny kosztorys [… ] ponieważ robicie sprawę dla dobra publicznego, dla mieszkańców miasta, […] wzwiązkuztym my zaczynamy współpracować przy utworzeniu tego ZAZ-u. Wy macie doświadczenie w postępowaniu z ludźmi niepełnosprawnymi, my mamy doświadczenie administracyjne, to są pieniądze publiczne. My zaangażujemy naszych świetnych fachowców, wy zaangażujcie swoich i robimy ZAZ – tak sobie wyobrażam współpracę.

Zostaw komentarz